vendredi 28 juin 2013

80 Maurice Karasowski biographe de Chopin 4 La jeunesse de Chopin

Quelques informations à propos du texte de Maurice Karasowski consacré à la jeunesse de Chopin (1862 et 1869)


Classement : questions biographiques ; écrits sur Chopin





Ceci est la suite de la page Maurice Karasowski biographe de Chopin, consacrée à cet auteur (1823-1892), musicien et critique musical qui a vécu à Varsovie, puis à Dresde et a écrit, sur Chopin, un article concernant sa jeunesse (Młodość Fryderyka Szopena, 1862, repris en 1869), auquel est consacré cette page, puis une biographie d’ensemble, publiée d’abord en allemand (voir Friedrich Chopin Sein Leben, seine Werke und Briefe, Dresde, 1877 et 1878), puis en polonais (voir Fryderyk Chopin Życie - Listy – Dzieła, Varsovie, 1882).


La jeunesse de Chopin : éditions
*Młodość Fryderyka Szopena, dans Biblioteka Warszawska, 1862, pages 1-40 (notice NIFC), disponible sur Google Book
*Młodość Fryderyka Szopena [M.in. 12 listów Chopina z lat 1830-1831], dans Biblioteka Warszawska, 1869, pages 161-179 et 383-418 (notice NIFC),
*Młodość Fryderyka Szopena (rok 1830 i następne), Varsovie, Biblioteka Warszawska, 1869, 54 p. (notice Google)


L’article de 1862
Il paraît dans le tome IV (Poczet Nowy, tom IV) de Biblioteka Warszawska, dont le visa de censure (Stanisławski, cenzor, radca kollegialny, « Stanisławski, censeur, conseiller collègial ») est daté du « 19 septembre (1° octobre) 1862 »
Biblioteka Warszawska a comme sous-titre : Pismo poświęcone naukom, sztukom i przemysłowi (« Revue consacrée aux sciences, aux arts et à l'industrie ») et indique comme lieu d’impression : W drukarni Gazety Polskiéj, przy ulicy Daniłowiczowskiéj Nr. 619 (« Imprimerie de Gazeta Polska, rue  Daniłowski, n° 619 »).

L’article est annoncé par l’intitulé : « Młodość Fryderyka Szopena przez Maurycego Karasowskiego ».

Je reproduis ici les premières pages (pages 1 à 4 et une partie de la page 5), correspondant à la première partie de l’article.

Texte polonais
Le soulignement indique les passages non traduits

« [Page 1]
I
Gdybyśmy chcieli w muzycznych, najznakomitszych tegoczesnych kompozytorów utworach, dopatrywać psychologicznego związku, łączącego ich prace z ziemią na której się zrodzili i wzrośli, to w żadnym nie istnieje on w tak wysokim stopniu, jak w utworach naszego mistrza Fryderyka Chopina. Rodzinną swoją ziemię ukochał on miłością tak silną i tak wytrwałą, że ani świetne powodzenia, ani długoletnie pośród obcych przebywanie, w niczem zmniejszyć lub zatrzeć jéj nie było w stanie. I nikt też lepiej od niego, nie wyraził tej miłości w artystycznych pracach swoich: polonezy, mazurki, ballady, koncerta, nawet, wszystko to nacechowane jest piętnem najdelikatniejszych rodzinnych odcieni, z niesłychanym wdziękiem artyzmu oddanych. Potężny duch narodowości wśkróś je przenika i owiewa; poetyczne zaś natchnienie wzmocnione gruntownemi naukowemi studyami, jaśniejące niezwykłą głębokością myśli oraz jéj niewyczerpaną oryginalnością, postawiło go odrazu w najpierwszym rzędzie najznakomitszych współczesnych muzyków.
Życiorysy tego wielkiego mistrza tylokrotnie przez obcych i własnych rodaków kreślone, pominąwszy indywi-

[Page 2]
dualne poglądy nieraz wysokim poetyczności tonem brzmiące, zawierają przecież wiele błędów, których sprostowanie jest konieczne. W niniejszéj naséj pracy, obejmującéj pierwszą epokę życia Chopina, przyszłemu biografowi tego artysty, niesiemy spory pęk materyałów zebranych z najpewniejszego źródła, bo z ust żyjącéj w pośród nas rodziny i z własnych pism jego. Więc też pomijając ocenianie lub analityczny rozbiór muzycznych dzieł Chopina, którego zresztą oprócz innych zagranicznych pisarzy dokonał już znakomicie chociaż treściwie Sikorski w pięknéj swojéj rozprawie pod tytułem: Wspomnienie Szopena, drukowanéj 1849 roku w Bibliotece Warszawskiéj, zajmiemy się tutaj raczéj człowiekiem, odkrywając wnętrze jego uczuć i przekonań względem kraju, rodziny, samego siebie i sztuki któréj się poświęcił.
Fryderyk Chopin (1) urodził się w Żelazowej Woli, wiosce o sześć mil od Warszawy odległéj, nie w roku 1810 jak to wielu mniema i jak mylnie na grobowym pomniku jego stojącym na cmentarzu Pere la chaise w Paryżu wyrażono, lecz w 1809 dnia 1 marca. Ojciec Fryderyka, Mikołaj Chopin, urodził się w Nancy we Francyi, dnia 17 kwietnia 1770 roku. Wiadomo że w Lunewillu i Nancy przebywał jako panujący książę Lotaryngii nasz Stanisław Leszczyński. Kiedy Mikołaj przyszedł na świat, wspomnienie tego króla filozofa, żyło jeszcze w świeżej wszystkich tamtejszych mieszkańców pamięci. Chopin jak wielu innych ukształceńszych Lotaryńczyków, znał poczęści dzieje Polski, której zawdzięczali panującego zacnie nad swym małym krajem nieszczęśliwego monarchę; marzył o tem, ażeby kiedy zwiedzić ją i przyjrzeć się bliżej narodowi, co chociaż nieoględny na swe własne dobro, chętnie przecież bohatérską swą pierś nadstawiał dla dobra i ocalenia innych. Sposobność wkrótce się nadarzyła a korzystając z niéj, Mikołaj Chopin przybył do Warszawy w chwili, gdy właśnie naród przygotowywał się do radykalnego przeobrażenia swego politycznego bytu, w chwili rozpoczęcia pamiętnego na zawsze czteroletniego sejmu,
(1) Piszemy umyślnie Chopin a nie Szopen, gdyż on sam nigdy inaczej imienia swego nie pisał.

[Page 3]
w roku 1787, i rzecz dziwna, dwa razy chcąc wyjechać z Polski, na samym jej progu, na granicy, zapadał w ciężką chorobę, niepozwalającą mu odbywania dalszej drogi. Gdy później zapytywano go, dlaczego nie myśli już o powrocie do Francyi, zwykł był odpowiadać: „Próbowałem dwa razy to uczynić i zachorowawszy, o mało życia nie straciłem; widać że przeznaczenie chce, ażebym pozostał już w Polsce na zawsze; zgadzam się więc z wolą Opatrzności i zostaję".
Człowiekowi tak wykształconemu jak on, łatwo było w Warszawie znaleźć przyzwoite utrzymanie; jakoż najznaczniejsze domy polskie otwarły mu gościnne swe wrota, wzywały go ażeby chciał przyjąć posadę guwernera lub nauczyciela tak niezbędnego wówczas jak i dzisiaj języka f rancuzkiego.
Stawszy się tym sposobem stałym mieszkańcem kraju, nie wyłamywał się wcale od posług, jakich losy jego obywatelom spełniać nakazywały. Podczas pamiętnego oblężenia Pragi, Mikołaj Chopin jako setnik gwardyi narodowej, był tam z kompanią swoją na służbie; gdyby nie to że na kilka godzin przed jej zdobyciem został zluzowanym przez inny oddział, byłby może jak wielu innych, znalazł tam grób dla siebie.
W roku 1806, prebywając [sic>przebywając] w Kujawach w zamożnym tamże domu hrabiów Skarbków, jako guwerner ich syna Fryderyka, zasłużonego dzisiaj krajowi z literackiego swego żywota, poznał tam pannę Justynę Krzyżanowską i połączył się z nią węzłem małżeńskim. Bóg pobłogosławił ten związek trzema córkami, z których jedna zmarła później w kwiecie wieku (1), i synem trzymanym do chrztu przez hr. Fryderyka Skarbka i dlatego tém imieniem nazwanym (2).
Była to dziecina niezmiernie wątła, wrażliwa, tkliwa, a przytem niesłychaną żywością charakteru i zadziwiającą bystrością umysłu obdarzona. Dziecko to gdy patrzyło
(1) Emilia Chopin uro. 1813, zmarła 1827 roku (Cmentarz Powązkowski K. W. Wójcickiego).
(2) Po bliższe szczegóły dotyczące życia Mikołaja, odsyłamy czytelników do tegoż Cm. Powąz.

[Page 4]
swemi ciemnemi i pełnemi wyrazu oczkami na ludzi, zdawało się ich obserwować, zdawało się śledzić najmniejszy odcień ich charakteru; dlatego też talent naśladowania i udawania innych, do wysokiego stopnia doskonałości później okazywało. Nauki szły Fryderykowi z niezmierną łatwością; muzyka zaś najsilniejsze zawsze na nim czyniła wrażenie, kochał ją, zapamiętale, kochał ją namiętnie. Zwróciło to uwagę rodziców, i chociaż dalecy byli od myśli obrania mu zawodu artystycznego, postarali się o dobrego dla syna nauczyciela: był nim Czech rodem, Wojciech Żywny, którego książę Kazimierz Sapieha jeszcze za panowania Stanisława Augusta, sprowadził do Warszawy. Żywny uczył Fryderyka grać na fortepianie a następnie zasłużony w dziejach teatru i muzyki u nas Józef Ksawery Elsner, udzielał mu lekcyj wyższéj muzyki i kontrapunktu w Konserwatoryum Warszawskiem.
Syn szanowanego powszechnie i cenionego professora liceum warszawskiego, szkoły aplikacyjnej i akademii duchownej rzymsko-katolickiej, Fryderyk nie potrzebował ani opieki, ani materyalnej pomocy możnych ludzi; więc Franciszek Liszt a za nim wszyscy inni pisarze mylą się, czyniąc księcia Antoniego Radziwiłła opiekunem i dobrodziejem młodego artysty: oto jak się w tym względzie rzeczy miały.
Fryderyk Chopin w roku 1826 jeździł w Poznańskie do Strzyżewa, dla odwiedzenia mieszkającej tamże swej matki chrzestnej pani Wiesiołowskiej a siostry rodzonej Fr. Skarbka; Antoni zaś Radziwiłł, mieszkał we wsi Antoninowie, w bliskiem bardzo sąsiedztwie. Otóż możny ten pan, spowinowacony z dworem pruskim i piastujący godność namiestnika w Wielkiem Księztwie Poznańskiem, poznał się w Strzyżewie z Fryderykiem, a sam jako nadzwyczajny miłośnik muzyki i niepospolity kompozytor, uderzony i zachwycony olbrzymim talentem młodego siedmnastoletniego wirtuoza na fortepianie, pokochał ukształconego już nad wiek młodzieńca, obdarzonego od natury żywą niezmiernie wyobraźnią, dowcipem i humorem niewyczerpanéj wesołości. Bawiąc w Warszawie podczas koronacyi 1829 roku jako jeden z reprezentantów króla pruskiego, Radziwiłł oddał wizytę Chopinowi w do-

[Page 5]
mu jego rodziców, zapraszając uprzejmie ich syna do siebie w Poznańskie, zaszczyt, z którego Fryderyk nigdy nie skorzystał. I na tem kończy się cały stosunek tego magnata do naszego artysty; stosunek jak widzimy, czysto przyjaznéj tylko natury. Na pamiątkę, Chopin ofiarował księciu ślicznego poloneza ułożonego na fortepian i wiołonczelłę, na którym to instrumencie jak wiadomo Radziwiłł, znakomity twórca Fausta biegle grywał, a później jeszcze trio na skrzypce, wiolonczellę i fortepian, jedno z większych dzieł swoich. Więc ściśle biorąc, nie Radziwiłł Chopinowi, ale Chopin Radziwiłłowi oddał przysługę, ofiarując mu dwie ważne prace swoje, posiadające w sferach sztuki muzycznéj niezaprzeczenie wysoką wartość artystyczną (1).
(1) Sikorski w wymienionéj już rozprawie pod tytułem: Wspomnienie Szopena myli się utrzymując, że Fryderyk dopiero w 1828 r. poznał Radziwiłła i że bawiąc w jego wsi Antoninowie, pracował około tria, które mu później dedykował. » 



Traduction
Entre crochets : additions
[???] : passage non traduits (soulignés dans le texte polonais)
[?] : traduction hypothétique

« [Page 1]
I
Si nous examinons, dans les œuvres musicales des compositeurs les plus remarquables de l’époque actuelle, le lien psychologique qui unit leur travail à la terre sur laquelle ils sont nés  et ont grandi, il n’existe nulle part à un degré aussi élevé que dans les œuvres de notre maître Frédéric Chopin. Il aimait sa terre natale d’un amour si fort et si durable que ni la gloire et le succès, ni un très long séjour parmi des étrangers, n’ont été en mesure de le diminuer ou de l’endommager en quoi que ce soit. Et personne mieux que lui n’a exprimé cet amour dans ses œuvres artistiques : polonaises, mazurkas, ballades, concerts même, tout porte la marque des tons familiers les plus délicats, avec le charme insigne de l’art des initiés [?]. Le souffle puissant de la nationalité les pénètre et les enveloppe tout entiers ; et l’inspiration poétique, renforcée par des études spécifiques approfondies, brillant de la profondeur inhabituelle de sa pensée et de son originalité inépuisable, le mit rapidement [?] au premier rang des musiciens contemporains les plus remarquables.
Dans les récits de la vie de ce grand maître, écrits par des étrangers ou des compatriotes, si on laisse de côté les conceptions 

[Page 2]
personnelles brillant souvent par leur tonalité poétique élevée, on trouve de nombreuses erreurs, qu'il est nécessaire de corriger. 
Dans le présent ouvrage, consacré à la première époque de la vie de Chopin, nous apportons à un futur biographe de cet artiste un ensemble assez conséquent de matériaux pris aux sources les plus sûres, puisque venant de la bouche de (membres) de sa famille vivant encore parmi nous et de ses propres lettres. Aussi, laissant aussi de côté l’évaluation ou l’analyse les œuvres musicales de Chopin, que du reste, outre des écrivains étrangers, Sikorski a excellemment quoique succinctement réalisées dans son bel essai Intitulé Souvenir de Chopin, imprimé en 1849 dans Biblioteka Warszawska, nous nous occuperons plutôt ici de l’homme, découvrant de l’intérieur ses sentiments et ses convictions à l’égard de son pays, de sa famille, de lui-même et de l’art auquel il s'est consacré.
Frédéric Chopin (1) est né à Zelazowa Wola, hameau éloigné de sept milles de Varsovie, non pas en 1810 comme beaucoup le croient et comme c’est indiqué sur son monument commémoratif dressé au cimetière du Père Lachaise à Paris, mais en 1809, le 1° mars. Le père de Frédéric, Nicolas Chopin, était né à Nancy en France, le 17 avril 1770. On sait qu’à Lunéville et à Nancy séjournait comme duc régnant de Lorraine notre Stanislas Leszczynski. Lorsque Nicolas vint au monde, le souvenir de ce roi philosophe vivait encore tout récent dans la mémoire des habitants de l’endroit. Chopin, comme beaucoup de Lorrains éduqués, connaissait en partie l’histoire récente de la Pologne, à laquelle ils étaient reconnaissants du malheureux monarque qui avait régné sur leur petit pays ; il rêvait d’aller la visiter et de voir de plus près la nation, qui sans jamais considérer son propre bien, s’offrait cependant volontiers avec héroïsme pour le bien et le salut des autres. L’occasion se présenta bientôt et grâce à elle, Nicolas Chopin vint à Varsovie au moment précis où la nation se préparait à une transformation radicale de son système politique, au moment du commencement  de la Diète de Quatre ans, d’impérissable mémoire,
(1) Nous écrivons intentionnellement Chopin et non pas Szopen, puisque lui-même n’a jamais écrit son nom d’une autre façon.

[Page 3]
en 1787, et chose étonnante, voulant à deux reprises partir de Pologne, sur son seuil même, à sa frontière, il subit une maladie grave, ne lui permettant pas de poursuivre sa route. Lorsque plus tard on lui demandait pourquoi il ne pensait plus à revenir en France, il avait l’habitude de répondre : « J’ai essayé deux fois de le faire, et étant tombé malade, c’est tout juste si je ne perdis pas la vie. Je vis que le destin voulait que je reste encore en Pologne pour toujours. Je suis en accord avec la volonté de la Providence et je reste. »
A un homme éduqué comme lui, il fut facile de trouver à Varsovie un emploi convenable, étant donné que les maisons polonaises les plus importantes lui ouvraient leurs portes avec hospitalité, le sollicitaient pour qu’il veuille accepter un emploi de précepteur ou de professeur de langue française, si indispensable, alors comme aujourd’hui.
Devenu de cette façon un habitant permanent du pays, il ne chercha pas à se soustraire au devoir que le destin imposait à ses citoyens. Durant le mémorable siège de Praga, Nicolas Chopin était là comme centenier de la garde nationale, de service avec sa compagnie ; si ce n’est que, quelques heures avant l’assaut de ce lieu, il fut relevé par un autre détachement, il aurait peut-être comme beaucoup d’autres trouvé là son tombeau.
En 1806, séjournant en Cujavie dans la famille aisée des comtes Skarbek, en tant que précepteur de leur fils Frédéric, [???], il y fit la connaissance de Mademoiselle Justyna Krzyżanowska et s’unit à elle par les liens du mariage. Dieu bénit cette union par trois filles, dont une mourut plus tard à la fleur de l’âge, et un fils tenu au baptême [tenu sur les fonts baptismaux?] par le comte Frédéric Skarbek et pour cette raison doté de son prénom (2).
Ce petit enfant fut extrêmement fragile, sensible, affectueux, et surtout doué d’une vitalité de caractère exceptionnelle et d’une étonnante vivacité intellectuelle. Cet enfant, quand il regardait
(1) Emilia Chopin, née en 1813, mourut en 1827 (Le Cimetière de Powązki de K. W. Wójcicki)
(2) Pour plus de détails concernant la vie de Nicolas, nous renvoyons les lecteurs à ce même ouvrage

[Page 4]
les gens de ses yeux sombres et expressifs, semblait les observer, semblait épier la moindre nuance de leur caractère ; [???]. Les sciences venaient à Frédéric avec une extrême facilité, et la musique faisait toujours sur lui le plus fortement impression, il l’aimait avec la plus extrême passion. Cela attira l’attention de ses parents, et bien qu’il fussent loin de la pensée de choisir pour lui une profession artistique, il s’efforcèrent de trouver un bon professeur pour leur fils : ce fut Wojciech Żywny, d’origine tchèque, que le prince Casimir Sapieha avait fait venir à Varsovie dès le règne de Stanislas Auguste. Żywny apprit à Frédéric à jouer du piano? et ensuite, Joseph Xavier Elsner, honoré chez nous dans l’histoire du théâtre et de la musique, lui donna des leçons avancées de musique et de contrepoint au Conservatoire de Varsovie.
Fils d’un professeur universellement respecté et apprécié du lycée de Varsovie, de l’école d’application et du séminaire catholique, Frédéric n’avait besoin ni de la protection, ni de l’aide matérielle de gens puissants ; aussi, Franz Liszt et après lui tous les autres écrivains se trompent, en faisant du prince Antoine Radziwill le protecteur et le bienfaiteur du jeune artiste : voici comment sur ce point les choses se sont réellement passées.
En 1826, Frédéric Chopin se rendit en Posnanie à Strzyżewa pour rendre visite à sa marraine qui habitait là, Madame Wiesiołowska*, sœur de Frédéric Skarbek ; Antoine Radziwill habitait le très proche village d’Antonin. Voilà que ce puissant seigneur, apparenté à la cour de Prusse et exerçant la dignité de lieutenant du roi* dans le Grand-duché de Posen, fit connaissance avec Frédéric à Strzyżewa et même, en tant qu’amateur extraordinaire de musique et que compositeur notable,  [fut] frappé et charmé par l’immense talent du jeune virtuose du piano de dix-sept ans [???]. Séjournant à Varsovie durant le couronnement de 1829*, comme un des représentants du roi de Prusse, Radziwill rendit visite à Chopin dans la

[Page 5]
maison de ses parents, invitant aimablement le fils chez lui en Posnanie, honneur dont Frédéric ne profita jamais. A cela seulement se limite la relation de ce magnat avec notre artiste, relation comme nous le voyons de nature exclusivement et purement amicale. En souvenir, Chopin dédia au prince une ravissante polonaise composée pour piano et violoncelle, instrument sur lequel, on le sait, Radziwill, excellent créateur de Faust, jouait couramment, et plus tard encore un trio pour violon, violoncelle et piano, une de ses plus grandes œuvres. Donc, pour le dire avec exactitude, ce n’est pas Radziwill qui a rendu service à Chopin, mais Chopin à Radziwill, lui dédiant deux œuvres importantes, qui ont dans les milieux de l’art musical une grande valeur artistique (1).
(1) Sikorski dans l’essai déjà mentionné intitulé Wspomnienie Szopena fait une erreur en affirmant que Frédéric avait fait la connaissance de Radziwill auparavant, en 1828, et que séjournant dans son village d’Antonin, il travaillait sur le trio qu’il lui dédia plus tard.

Notes
Page 4
*Madame Wiesiołowska : Anna Skarbek (voir la page La famille Skarbek)
*lieutenant du roi : la Posnanie est depuis 1815 sous le contrôle de la Prusse, sous la dénomination et le statut de Grand-duché de Posen ; Karasowski utilise pour Radziwill le terme de namiestnik qui s'appliquait aussi au représentant du tsar à la tête du royaume de Pologne.
*couronnement de 1829 : il s'agit du couronnement de Nicolas 1er, tsar depuis 1825, comme roi de Pologne


Analyse
Vue d’ensemble sur le livre
 « nous apportons à un futur biographe de cet artiste, un ensemble assez fourni de matériaux pris aux sources les plus sûres, puisque venant de la bouche de (membres) de sa famille vivant parmi nous, et de ses propres lettres » (page 2)

Informations sur Frédéric
a) lieu et date de naissance
« Frédéric Chopin est né à Zelazowa Wola, hameau éloigné de sept milles de Varsovie, non pas en 1810 comme beaucoup le croient et comme c’est indiqué sur son monument commémoratif dressé au cimetière du Père Lachaise à Paris, mais en 1809, le 1° mars » (page 2)
Karasowski donne une date traditionnelle au XIXème siècle, sans du reste indiquer explicitement qu'elle soit cautionnée par Isabelle Chopin. La remarque sur le tombeau au Père-Lachaise est sujette à caution.

b) orthographe de son nom
« Nous écrivons intentionnellement Chopin et non pas Szopen, puisque lui-même n’a jamais écrit son nom d’une autre façon. » (note de la page 2)
Voir page Chopin dans la presse polonaise (1818-1830)

c) le baptême : Frédéric Skarbek parrain de Frédéric Chopin
« un fils tenu au baptême [tenu sur les fonts baptismaux?] par le comte Frédéric Skarbek et pour cela doté de ce prénom. » (page 3)
Cette donnée n'est pas conforme à l'acte de baptême (que Karasowski ne semble pas connaître), mais à une tradition récurrente ; il semble penser que Frédéric Skarbek était présent lors du baptême (ce qui serait possible si celui-ci avait eu lieu en 1809, mais pas en 1810, comme c'est le cas).

d) le baptême : Anna Skarbek marraine de Frédéric
« sa marraine qui habitait là, Madame Wiesiołowska, sœur de Frédéric Skarbek » (page 4)
Cette donnée est conforme à l'acte de baptême ; Karasowski ignore le rôle de marraine attribué par certaines sources à la comtesse Skarbek, Ludwika, mère d'Anna et de Frédéric. 

Informations sur Nicolas
Certaines de ces informations sont présentées de façon assez imprécise.

a) lieu et date de naissance
« Le père de Frédéric, Nicolas Chopin, était né à Nancy en France, le 17 avril 1770 » (page 2)
L'origine française de Nicolas est énoncée de façon simple ; Karasowski n'évoque pas l'idée d'une ascendance paternelle polonaise, soit qu'il ne la connaisse pas, soit qu'il la juge indigne d'être notée.

b) le motif et la date (1787) de sa venue en Pologne 
« il rêvait d’aller la visiter [la Pologne] et de voir de plus près la nation, qui sans jamais considérer son propre bien, s’offrait cependant volontiers avec héroïsme pour le bien et le salut des autres. L’occasion se présenta bientôt et en en profitant, Nicolas Chopin vint à Varsovie [...] en 1787 » (pages 2 et 3)
Karasowski se réfère au règne de Stanislas Leszczynski en Lorraine et à l'attraction (qu'il suppose) de la Pologne sur ses sujets lorrains ; il reste vague sur le motif précis de la venue de Nicolas (« l'occasion »).

c) les deux maladies et l'échec du retour
« voulant à deux reprises partir de Pologne, sur son seuil même, à sa frontière, il subit une maladie grave, ne lui permettant pas de poursuivre sa route. Lorsque plus tard on lui demandait pourquoi il ne pensait plus à revenir en France, il avait l’habitude de répondre : "J’ai essayé deux fois de le faire, et étant tombé malade, c’est tout juste si je ne perdis pas la vie. Je vis que le destin voulait que je reste encore en Pologne pour toujours. Je suis en accord avec la volonté de la Providence et je reste." » (page 3)

d) le service dans la Garde nationale de Varsovie (1794)
« Durant le mémorable siège de Praga, Nicolas Chopin était là comme centenier de la garde nationale, de service avec sa compagnie ; si ce n’est que, quelques heures avant l’assaut de ce lieu, il fut relevé par un autre détachement, il aurait peut-être comme beaucoup d’autres trouvé là son tombeau. » (page 3)

e) le service des Skarbek et le mariage avec Justyna
« En 1806, séjournant en Cujavie dans la famille aisée des comtes Skarbek, en tant que précepteur de leur fils Frédéric, […], il y fit la connaissance de Mademoiselle Justyna Krzyżanowska et s’unit à elle par les liens du mariage. » (page 3)

f) la carrière professorale 
« un professeur universellement respecté et apprécié du lycée de Varsovie, de l’école d’application et du séminaire catholique » (page 4)



Création : 28 juin 2014
Mise à jour : 9 avril 2014
Révision :9 avril 2014





























Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire